Ostatni grosz

Wyobraź sobie, że stoisz na granicy bankructwa. Nie stać cię już na nic. Zostały ci jakieś drobniaki, które możesz wydać na coś przyjemnego dla siebie. Co by to było? Na co wydałbyś ostatni grosz? Ja mam wiele propozycji. Kupiłabym sobie pudełko lodów, zaszyła się gdzieś w konciku i sama zjadła wszystko, z nikim się nie dzieląc. W końcu to moje ostatnie grosze! Albo inny pomysł. Kupiłabym los na loterię w nadziei, że mój grosz zmieni się w milion. Zawsze warto mieć nadzieję, prawda? A nuż się poszczęści. Albo postawiłabym na jakiś wynik meczu czy coś takiego. Znów szansa na cudowne rozmnożenie. Innym moim pomysłem byłoby oddanie ostatniego grosza na jakiś szczytny cel w nadziei, że kiedyś ktoś mi się za to w jakiś sposób zrewanżuje. Ale tak czy inaczej, chciałabym walczyć o przetrwanie. To chyba to coś, co zostało nam po zwierzętach. Przeżyć za wszelką cenę. Poza tym, przecież możesz dogadać się z kimś, kto, podobnie jak ty, ma już tylko ostatnie grosiki. Razem macie już dwa, więc jest większa szansa na poprawę sytuacji.

doradztwo personalne Warszawa Najtańsza oferta artykułów wiertarki Bosch wyjątkowe ceny w internecie. Grosze .