Wdowi grosz

Kilka dni temu mój synek przyszedł do mnie i zapytał, co to jest wdowi grosz. Musi bowiem napisać o tym do szkoły wypracowanie. Zrobiło mi się wstyd, bo nie pamiętałam dokładnie, skąd się wzięło to powiedzenie. Sprawdziłam szybko i już mogłam mu opowiedzieć, że jest to związane z historią biblijną, kiedy to pewna stara, biedna wdowa, oddała swój ostatni grosz na ofiarę w świątyni. W zamian miała ją za to spotkać nagroda. Wdowi grosz jest więc to coś, co oddajemy bezinteresownie. Może to być pieniążek, ale może być też coś takiego, jak kawałek chleba. Zwłaszcza, jeśli sami nie opływamy w zbytki. Synek nie potrafił tego zrozumieć. Tłumaczyłam i tłumaczyłam, aż w końcu zapytał, czy jeśli będzie miał jedno jedyne ciasteczko i odda je głodnej dziewczynce ze świetlicy, to będzie to coś jak wdowi grosz. Owszem, będzie. Ależ był z siebie dumny! I z wypracowania przyniósł najlepszą ocenę i do tego adnotację od nauczycielki, że postanowił wprowadzić w życie to, co opisał, a mianowicie to jedyne ciastko, które miał, oddał głodnej dziewczynce ze świetlicy.

zmywarki gastronomiczne Program partnerski Grosze .